Tinderyzacja pracy milenialsów

Milenialsi są pokoleniem, które właśnie wchodzi na rynek pracy, ale praca wcale nie stanowi dla nich najważniejszego punktu w życiu. Cenią sobie swobodę w działaniu, podejmowaniu decyzji, elastyczność godzin i miejsca pracy. Możliwość pracy zdalnej daje im swobodę podczas wykonywania codziennych obowiązków, ponieważ dążą do uzyskania tzw. „work-life balance”.
 
Technologie nie są im straszne, a wręcz są codziennością, dlatego mówimy o „tinderyzacji”, czyli zupełnie innym sposobie komunikowania się młodych pokoleń. Poznawanie nowych ludzi, randki, zakupy, przekazywanie lub pozyskiwanie informacji – wszystko za pomocą świata wirtualnego – niewiarygodne!
 
Aplikacje komunikacyjne typu Tinder, Facebook, WhatsApp, Instagram itd. zawładnęły całym światem i stały się podstawowym źródłem komunikowania młodych ludzi. Pracodawcy stoją przed wielkim wyzwaniem – sprostać ich oczekiwaniom i złamać bariery między pokoleniami. Dlatego tinderyzacja pojawiła się także na rynku pracy, a przede wszystkim w procesie rekrutacji (mówimy wtedy o tzw. rekrutacji 2.0).

Młodzi pracownicy nie mają już ochoty uczestniczyć w wieloetapowym procesie rekrutacji, który trwa kilka tygodni, a nawet miesięcy. Są świadomi występującego rynku pracownika i oczekują konkretów już podczas pierwszego spotkania. Idąc tym tropem coraz więcej spotkań rekrutacyjnych odbywa się on-line lub poprzez tzw. „turnieje rekrutacyjne”. Jedną z firm, która praktykuje takie nowoczesne rozwiązania, jest amerykański startup Crossover, który oferuje pracę zdalną na całym świecie.
 
– Turnieje rekrutacyjne są odpowiedzią na oczekiwania młodych pracowników. Jednego dnia decydują o zmianie pracy, przychodzą na turniej i pod koniec tego samego dnia mają już w ręku ofertę pracy zdalnej. Mimo tak szybkości rekrutacji udało nam się opracować system, który pozwala na wyłowienie z rynku najlepszych specjalistów. Nasi kandydaci muszą rozwiązać bardzo trudne testy branżowe, językowe, logicznego myślenia po to, żeby się dostać do grona najlepszych specjalistów. Podobnie jest z turniejem czy rekrutacją online, która pozwala na udział w spotkaniu pracownikom z każdego miejsca na ziemi, bez konieczności dojazdu – mówi Per Markus Törnberg, Country General Manager w firmie Crossover.
 
Można z całą pewnością stwierdzić, że uczestniczymy w bardzo ważnym procesie, który pozostawi swoje ślady już w niedalekiej przyszłości, a świat nowoczesnych technologii jeszcze nas niejednokrotnie zaskoczy.
 
Może za 20 lat praca zdalna będzie stanowiła 80-90% rynku zatrudnienia?
 
Może poranne wyjście z domu nie będzie oznaczało drogi do pracy?
Jak myślicie?
Czekamy na Wasze opinie!
 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *